Polak=dobry katolik

Czytasz archiwalną wersję tematu "Polak=dobry katolik" z forum www.forum.e-polityka.pl/



rupert - 2008-12-29, 11:07
O In vitro pisaliśmy już na forum dużo i chyba nie ma co się powtarzać - znamy swoje poglądy i nikt nikogo do ich zmiany raczej nie przekona. Stanowisko hierarchów KK tez jest znane dlatego treśc listu odczytanego w kościołach nikogo nie dziwi. Cieszy nie reakcja społeczeństwa - teoretycznie jako katolicy powinni słuchać hierarchów i tak jak oni kipiec z oburzenia i nawoływać do zakazu. A jest inaczej - nie chodzi tylko o wypowiedzi jakie widzieliśmy w różnych telewizjach; mnie najbardziej rozweseliła starsza pani która krótko i stanowczo powiedziała; "księża mówią swoje a ludzie i tak robią swoje" - ale o cały szereg wypowiedzi na forach internetowych i w komentarzach na portalach.
Nic tak nie zniechęciło młodzieży do religii jak jej wprowadzenie do szkół. Pazerność kościoła i ingerencja politykę zniechęca coraz wiecej ludzi. Teraz znów strzelili piłkę do swojej bramki.
Polak to dobry katolik ale jak widać klechów słuchac nie lubi



Kropek76 - 2008-12-29, 15:23
No cóż. Kler skacze jak opętany aby zakazać in vitro a większość Polaków popiera tę metodę zapłodnienia. Jedno pytanie nasuwa mi się na myśli. Czy ksiądz ochrzcił by dziecko, które powstało w wyniku zapłodnienia in vitro.


Michał Domański - 2008-12-29, 21:20
Jedno pytanie nasuwa mi się na myśli. Czy ksiądz ochrzcił by dziecko, które powstało w wyniku zapłodnienia in vitro.


Z doświadczenia wiadomo, że płodów, mimo ich rzekomego człowieczeństwa, księża chrzcić nie chcą, więc dzieci z in vitro pewnie też odpadają.


macias - 2008-12-29, 22:04
Z doświadczenia wiadomo, że płodów, mimo ich rzekomego człowieczeństwa, księża chrzcić nie chcą



To chyba wynika raczej z tego, że fizyczni byłoby to niemożliwe.



Michał Domański - 2008-12-29, 22:25
Grzebać też ich nie chcą, a to jest możliwe na pewno.


rafikiCk - 2008-12-30, 13:24
A kim jest wedlug Ciebie katolik ?


rupert - 2008-12-30, 13:39
katolik=członek wspólnoty katolickiej, osoba wyznająca zasady religijne tej wspólnoty


wiklif - 2008-12-30, 13:51
rafikiCk napisał:
A kim jest wedlug Ciebie katolik ?



Ja ci odpowiem kim wg mnie jest.
Katolik - osoba urodzona i wychowana w wierze katolickiej, czasem także przez przyjęcie wiary współmałżonka. Osoba mająca przeważnie znikomą wiedzę o innych religiach czy chociażby ateiźmie oraz stosunkowo słabo znająca Biblię będącą podstawą jego wiary (w przeciwieństwie np. do Świadków Jehowy, protestantów , starego testamentu przez Żydów czy Koranu przez muzułmanów). Wiara katolika zwykle bardziej łączy się z tradycją i kulturą w jakiej został wychowany dany człowiek w młodości niż z samodzielnym i świadomym wyborem dokonanym na podstawie poszukiwań odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne np. skąd pochodzimy, po co żyjemy, jacy powinniśmy być i jakimi wartościami powinniśmy sie kierować w życiu.

Katolik w przeciwieństwie do wielu innych wyznań jest także bardzo wybiórczy w swojej religii, tzn. uznaje tylko te nakazy religijne które uważa za słuszne i wygodne dla siebie, np.
- prawie nikt z katolików seks przez ślubem nie uważa za ciężki grzech lub nawet za jakikolwiek grzech, choć Kościół naucza inaczej
- Kościół potępia stosowanie środków antykoncepcyjnych typu prezerwatywa, a i tak zdecydowana większość katolików je stosuje i nie czuje z tego powodu poczucia winy
- Kościół (przynajmniej w naszych czasach) potępia karę śmierci choć wielu jego wyznawców katolików jest jej gorącymi zwolennikami


rafikiCk - 2008-12-30, 13:53
katolik=członek wspólnoty katolickiej, osoba wyznająca zasady religijne tej wspólnoty


Widzisz bo to wcale nie jest az taka prosta sprawa. Idac za ta definicja z pelnym przekonaniem powiem ze w Polsce jest zapewne mniej katolikow niz naprawde radykalnych antyklerykalow.

No ale jak sam wiesz w naszym zyciu dosc latwo przychodzi nam poslugiwanie sie stereotypami.

[ Dodano: 2008-12-30, 14:52 ]


krooll - 2008-12-30, 15:32
Zastanawiam się rupert czemu ma służyć ta anty kościelna nagonka? Dostrzegam dwa powody dla których kościół jest przeciwny In vitro. Kościół jako obrońca życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci troszczy się o „niepotrzebne” embriony które są niszczone „zabijane” w czasie zabiegu by były chronione jak każde ludzkie życie. Jak również kościół troszczy się o dzieci które już są na tym świecie a nie mają rodziców, zachęcając pary które nie mogą zajśc naturalnie w ciążę by zastanowily się nad adopcją dzięki temu uszczęśliwili by jakieś dziecko z domu dziecka. Jak widac bardzo pozytywne intencje. Kościół nie opowiedział się jednoznacznie za zakazaniem In vitro. Słyszałem wypowiedź księdza w telewizji który był jakimś tam rzecznikiem, pytany o In vitro powiedział on, że kościół nie jest przeciwny temu by proces który nie może dokonac się w organizmie człowieka dokonał się po za nim. Wypowiedź ogólna. Ale czytając między wierszami to jeżeli przy zabiegu nie niszczy się embrionów i traktuje się je z szacunkiem to niema powodów dla których kościół miałby byc przeciwny In vitro.


Kropek76 - 2008-12-30, 16:09
Jeżeli jesteś ateistą to może zajmuj się krytyką ateistów bo społeczności katolickiej jak widzę nie rozumiesz.



Tak się składa panie wszechwiedzący i samodzielnie myślący, że społeczność katolicka w znacznej większości popiera zapłodnienia in vitro. Jedynie garstka księży, z których znaczna część pewnie w ogóle nie wie "jak to się robi" próbuje im narzucić swoje zdanie. To jak to jest? Myślisz samodzielnie czy biskupi za Ciebie myślą?


rupert - 2008-12-30, 16:10
Zastanawiam się rupert czemu ma służyć ta anty kościelna nagonka?



Nagonka? Proszę cię, napisz jeszcze, ze nawołuje do palenia kościołów i gwałcenia zakonnic.

jestem osoba niewierzącą i nie mam powodu do krytyki innych osób o takim światopoglądzie. Mam za to sporo powodów do krytyki KK, który nic sobie nie rodzi z rozdziału państwa i kościoła jaki teoretycznie obowiązuje w naszym kraju. Wiara to sprawa prywatna każdego z nas ale u nas kosciół rości sobie prawo ingerencji we wszystkie aspekty zycia. Religia w szkole, obowiązkowe imprezy państwowo-kościelne, krzyże w budynkach publicznych, księża ingerujący w politykę i administrację.
KK jako jedyny podmiot otrzymuje pełną rekompensatę za mienie utracone - warunki tej rekompensaty i wyceny kościelne pokazują pazerność i głupotę kleru.
Mamy jedną z najostrzejszych w demokratycznym świecie ustawe regulującą sprawe aborcji -ale to hipokryzja bo Polki wykonują te zabiegi bez problemu albo korzystając z podziemia aborcyjnego albo wyjeżdzając. Tylko hipokryta może cieszyć się z tej ustawy nie dostrzegając dramatu kobiet, których nie stać na zabieg -a nawet takich które zgodnie z prawem moga go wykonać ale jest on im uniemożliwiany.
Teraz sprawa in vitro - stanowisko kościoła doprowadzi do praktycznie zlikwidowania tej praktyki bo jej skuteczność będzie bardzo ograniczona.

Polscy katolicy wybiórczo traktuja nakazu swojej religii i tego zakłamania nikt nie komentuje. Jezeli wiara komuś nie pozwala na aborcję czy zapłodnienie invitro to z tego nie skorzysta ale KK domaga się aby jego normy stały się prawem dla wszystkich. Jaki prawem? Może wkrótce KK zacznie się domagać obowiązkowego postu dla nas wszystkich, zakaże podawania mięsa w piątki i zacznie przez policję sprawdzać obecność w kościołach?


Kropek76 - 2008-12-30, 16:49
Ale czytając między wierszami to jeżeli przy zabiegu nie niszczy się embrionów i traktuje się je z szacunkiem



No tak Kościół Katolicki domaga się traktowania embrionów z szacunkiem ale sami księża mają poważny problem z okazywanie szacunku ludziom.


wiklif - 2008-12-30, 16:59
rafikiCk napisał:
Dlaczego na slowo gej mam przed oczami obraz jakiegos typa w lateksowych rozowych spodniach i z boa z pior na szyi, paradujacego przez miasto i krzyczacego ze : "Jestem normalny" , "Kocham Cie, spenetruj moj odbyt" ?



Nie do końca rozumiem kontekstu tej odpowiedzi do mojego postu. Nie wiem dlaczego masz takie rzeczy przed oczyma, może dlatego, że chcesz mieć taki obraz i odpowiada on twojemu światopoglądowi. zdecydowana większość homoseksualistów to spokojni ludzie którzy żyją wokół nas i jedyną rzeczą jaką się od nas różnią jest to, że mają inny pociąg seksualny. Ja pracowałem kiedyś z gejem w jednym pomieszczeniu przez 8 miesięcy, a o tym, że jest gejem dowiedziałem się po jakiś 5 miesiącach. Wcześniej tego nie wiedziałem, koleś zachowywał się normalnie i był całkiem sympatycznym człowiekiem

rafikiCk napisał:
Robiles jakies badania ? Powaznie pytam, bo wyszlo ze wszyscy znaja ksiegi objawione swoich religii tylko nie katolicy Dlaczego mnie to nie dziwi ?



To, że Świadkowie Jehowy znają lepiej Biblie niż katolicy jest tak oczywiste, że nawet nie trzeba robić badań. Wiem bo znam kilku Świadków Jehowy i mnóstwo katolików i różnica w znajomości biblii jest kolosalna na niekorzyść katolików. Co do protestantów, nie ma za dużo badań na ten temat, ale też wiadomo, że protestanci lepiej znają biblię od katolików. W necie znalazłem tylko badania z USA, które to potwierdzają:
Studies show that traditionally Catholics read the Bible far less than other Christians.

According to George Barna, a U.S. analyst of Christian trends, Bible reading in the United States was highest among Pentecostalists, with some 75 per cent.

Mainline Protestant denominations such the Episcopalians came in at 30 percent and Lutherans at 32 per cent.

American Catholics scored only 23 percent.


http://www.signonsandiego...pope-bible.html

According to surveys included in a newly released book, ''The American Catholic People'' (Doubleday, 1987), only 21 percent of Catholics said reading or studying the Bible was ''very important'' to them. This contrasted with 52 percent of Protestants and 85 percent of those Protestants who call themselves Evangelicals.


http://query.nytimes.com/...&pagewanted=all

Muzułmańskie dzieci uczy się Koranu od najmłodszych lat i wierz mi, że znają oni ta księge lepiej niż katolicy biblię

rafikiCk napisał:
Wytnij tylko slowo katolicka. Nie badz az taki uprzedzony.



Ok, tu może i masz racje. Chyba jedynie u ateistów jest dużo osób które w młodości były wychowywane w konkretnej religii, a później będąc dorosłe świadomie postanowiły odrzucić wiarę w boga.

rafikiCk napisał:

Konwersje religijne sa raczej rzadkim zjawiskiem. Ja np. z osoby niewierzacej w zadnego boga zostalem Chrzescijaninem.



A to ciekawe, bo chyba jesteś raczej wyjątkiem niż prawidłowością. Rozumiem, że nie byłeś wychowywany w rodzinie wierzących i twoi rodzice nie chodzili do kościoła, synagogi lub meczetu

rafikiCk napisał:

Tak a np. muzlumanin moze sie w namiocie napic alkoholu bo Allah nie widzi



W krajach typowo arabskich pić nie może. Picie alkoholu, owszem zdarza się, ale częściej w krajach o mieszance kulturowej jak np. Indonezja, gdzie w ogóle występuje duży synkretyzm religijny, który prawdę mówiąc jest dla mnie czymś niepojętym.

rafikiCk napisał:
ale w Biblii nie ma bodajze nic na temat seksu przedmalzenskiego, choc moge sie mylic.



no i się mylisz...

rafikiCk napisał:
A teraz na logike jak to pasuje do definicji katolika ? Jak katolik moze swiadomie i bez poczucia winy wystepowac przeciwko instytucji do ktorej nalezy ? No chyba ze wg. definicji nie jest katolikiem.



Widocznie takich mamy farbowanych katolików w Polsce Jak to Chrystus mówił, po owocach ich poznacie

rafikiCk napisał:
nie jestem w stanie wytlumaczyc Ci tego w 2 zdaniach.



To wytłumacz w więcej niż dwóch zdaniach


Kropek76 - 2008-12-30, 17:34
Bzdura stulecia!!!

Przyczyną niepłodności jest „kultura antykoncepcyjna”, rozwiązłość i zbyt późne decydowanie się na dziecko. Dlatego zamiast in vitro należy promować rezygnację z takich zachowań oraz leczenie



– stwierdził w rozmowie z KAI abp Henryk Hoser.

Każdy lekarz powie arcybiskupowi Hoserowi, że stosowanie tabletek antykoncepcyjnych przez pewien okres czasu, a następnie zaprzestanie ich zażywania zwiększa ryzyko zajścia w ciążę nawet kilkukrotnie gdyby nie były one zażywane wcale. Mało tego! Zwiększa to szansę na narodziny bliźniaków, a nawet trojaczków czy czworaczków! No ale cóż biskup Hoser może dalej wciskać swoim ciemnym owieczkom, że Ziemia jest płaska.


krooll - 2008-12-30, 20:20
Rupert trochę cię rozumiem, ale na religię dziecko nie musi chodzić może chodzić na etykę i to chyba dobrze, że wpaja się dziecku uniwersalne wartości. Chcesz by kościół niemiał wpływu na państwo, ale to niemożliwe. Większość polaków jest katolikami również ci, co nami rządzą a że w demokratycznym państwie decyduje większość to niestety mniejszość ma przechlapane. Tak więc gdyby większość polaków była niewierząca to katolicy mieli by przerypane. Jaki wkład w propagowanie uniwersalnych wartości mają ateiści? Mówisz, że kościół nakazuje żyć według swoich zasad, ale nie są to zasady nakazujące czy zachęcające do złego a do dobrego. Widzisz Bóg dał wolną wolę nie po to by ludzie byli mu posłuszni, ale po to by każdy sam decydował o wszystkim co robi. Rozum dał po to by decyzje, które podejmujesz były mądre dla ciebie i wszystkich dookoła. Ułatwił jednak zadanie w podejmowaniu mądrych decyzji dając nam przykazania. Gdyby wszyscy ludzie na ziemi postępowali zawsze według przykazań to nikt by nie kradł, nie zabijał nie było by wojen krótko mówiąc raj. Jeżeli wszyscy ludzie na świecie postępowaliby odwrotnie to mielibyśmy piekło. Ktoś jednak musi przypominać ludziom jak postępować, my katolicy mamy od tego księży. A księża jak to ludzie, niema doskonałych.


wiklif - 2008-12-30, 21:30
kroll napisał:
Większość polaków jest katolikami również ci, co nami rządzą a że w demokratycznym państwie decyduje większość to niestety mniejszość ma przechlapane.



Widzę, że nie odróżniasz demokracji od zamordyzmu większości...

krooll napisał:
Jaki wkład w propagowanie uniwersalnych wartości mają ateiści?


oto tylko kilka przykładów:
Franklin Benjamin (W 1775, po wybuchu wojny skierowanej przeciwko brytyjskiej dominacji, Franklin obok Waszyngtona był jednym z głównych organizatorów armii i państwa amerykańskiego. Jeden z autorów konstytucji Stanów Zjednoczonych. W 1775 r. założył Towarzystwo za Zniesieniem Niewolnictwa.

Mill John Stuart (Jego najważniejszym dokonaniem było dostrzeżenie zagrożeń dla demokracji (i ogólnie wolności obywatelskiej) ze strony jej samej. Dostrzegł że systemy demokratyczne mają często tendencję do przekształcania się w "dyktaturę większości". W czasie wykonywania mandatu poselskiego (1865-1868) był pierwszym posłem w historii domagającym się dla kobiet prawa głosowania w wyborach.)

Michel Eyquem de Montaigne (głosił idee tolerancji religijnej, racjonalizmu i relatywizmu etycznego oraz uznania rozumu ludzkiego za instancję rozstrzygającą. Był przeciwnikiem tortur – usankcjonowanych wówczas przez prawo państwowe. Główny sens jego filozofii: "Jest ona synonimem wolnej myśli w całym tego słowa znaczeniu, jej celem jest wyrwanie umysłu ludzkiego z ciasnoty pojęć lokalnych, z owej zaściankowości, na którą jest skazany przez zbytnie przywiązanie do tradycji")

Ludwik Monteskiusz (uważał, że o jakości państwa stanowi gwarantowanie przez nie wolności obywateli. Filozof wysunął myśl, że sprzyja temu ograniczenie władzy, a zwłaszcza jej podział. Spopularyzowana przez Monteskiusza oparta na myślach wcześniejszych filozofów teoria trójpodziału władzy została wyłożona w dziele O duchu praw (De l'esprit des lois, 1748), polegająca na oddzieleniu władzy ustawodawczej (parlament), wykonawczej (król, rząd lub prezydent) i sądowej (sądy), stała się podstawą rozwoju współczesnego ustroju parlamentarnego.)

Friedrich Wilhelm Nietzsche

krooll napisał:
Widzisz Bóg dał wolną wolę nie po to by ludzie byli mu posłuszni, ale po to by każdy sam decydował o wszystkim co robi. Rozum dał po to by decyzje, które podejmujesz były mądre dla ciebie i wszystkich dookoła.



Co ciekawe, ci mądrzejsi ludzie kierujący się rozumem jakoś unikają wiary w boga:
Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców, dowodzą, że wiara w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. W 1914 odsetek naukowców w USA odrzucających wiarę w boga wynosił 54%, podczas gdy wśród naukowców "wybitnych" (greater) odsetek ten wynosił 70%. W takich samych badaniach powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%. Wpływ "wybitności" albo jej brak na religijność został dalej zbadany w 1998 roku. Wedle ankiety przeprowadzonej wśród członków National Academy of Sciences (wśród jej 2100 członków i 380 zagranicznych współpracowników jest niemal 200 zdobywców nagrody Nobla; dla porównania, wśród wszystkich absolwentów uniwersytetów Cambridge i oksfordzkiego jest 140 laureatów), jedynie 7% z nich wierzyło w Boga. Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60,7% nie wierzy w Boga. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców


http://pl.wikipedia.org/w..._naukowc.C3.B3w

krooll napisał:
Gdyby wszyscy ludzie na ziemi postępowali zawsze według przykazań to nikt by nie kradł, nie zabijał nie było by wojen



zejdź na ziemię... statystyki mówią co innego o religijności i ich rzekomo pozytywnego wpływowi na moralność ludzi:
Stopień niereligijności jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia deprawacji (tu: przestępczości) danej jednostki. Podczas gdy wśród generalnej populacji USA niewierzący stanowią 8%-14%, wśród więźniów liczba ta zmniejsza się do 0,209%.

Jednocześnie można zauważyć, że im większa religijność, tym częściej ludzie dają przyzwolenie, by używać tortur jako narzędzia do wydobywania informacji i vice versa - im mniejsza religijność, tym rzadziej dozwala się tortur. 63% populacji USA zezwala na użycie tortur, podczas gdy u osób świeckich odsetek ten wynosi 51%, wśród protestantów (ewangelików i ewangelikałów) 65%, a wśród katolików - 72%.

W sprawie poparcia dla kary śmierci również można zauważyć jej zależność od stopnia religijności. Zgodnie z wynikami badań z końca 2004 roku, poparcie dla kary śmierci wśród protestantów wynosi 71%, wśród katolików 66%, a wśród osób bez religijnych preferencji - 57%. Odsetek osób religijnych popierających karę śmierci najczęściej nie przewyższa drastycznie średniej danej populacji, z czego wynika, że osoby laickie (będące w mniejszości) muszą dużo częściej być przeciwne.

Badania wskazują, że małżeństwa ateistów i agnostyków są bardziej trwałe od małżeństw osób religijnych. Zgodnie z wynikami, częstotliwość rozwodów wśród żydów wynosi 30%, wśród chrześcijan fundamentalistów (Born-again Christians) 27%, wśród reszty chrześcijan 24%, a wśród agnostyków i ateistów - 21%.


http://pl.wikipedia.org/w..._naukowc.C3.B3w

wiem, prawda w oczy kole Zapewne zaraz napiszesz, że te badania są nierzetelne i naciągane... Tak czy inaczej twierdzenie przez osoby wierzące, że mają wyższe normy moralne od ateistów jest wyssaną z palca brednią...

krooll napisał:
krótko mówiąc raj.



No chyba, że ktoś urodził się homoseksualistą, głosi poglądy "urażające" uczucia religijne, albo naukowo udowadnia, że Biblia to stek bajek i mitów, wówczas biada mu...


rafikiCk - 2008-12-31, 01:28
Nie do końca rozumiem kontekstu tej odpowiedzi do mojego postu


Nie wiem dlaczego masz takie rzeczy przed oczyma, może dlatego, że chcesz mieć taki obraz i odpowiada on twojemu światopoglądowi. zdecydowana większość katolikow to spokojni ludzie którzy żyją wokół ciebie i jedyną rzeczą jaką się od ciebie różnią jest to ze wierza w co wierza a w co Ty uwierzyc nie chcesz. Moze kiedys po czasie dowiesz sie tez ze pracowales z katolikiem, ktory zachowywal sie calkiem normalnie i byl sympatycznym czlowiekiem czego Ci zycze.


krooll - 2008-12-31, 09:24
zejdź na ziemię... statystyki mówią co innego o religijności i ich rzekomo pozytywnego wpływowi na moralność ludzi:

Wiklif nie ekscytuj się tak mocno. Widzę, że twardo stoisz na ziemi i piszesz o statystykach a ja piszę, co by było gdyby….. ludzie przestrzegali przykazań czyż nie był by to raj na ziemi. A może homoseksualizm jest jakimś zaburzeniem w organizmie, na które za kilka lat będzie tabletka. Świat jest, jaki jest, ludzie są, jacy są jeden katolik jest lepszy od ateisty drugi gorszy. Chodzi o to by nie generalizować, nie stosowa zbiorowej odpowiedzialności, nie atakować się nawzajem, nie szydzić jedni z drugich.


macias - 2008-12-31, 09:32
ludzie przestrzegali przykazań czyż nie był by to raj na ziemi.



Ale nie przestrzegają.


jozi02 - 2008-12-31, 10:12
- czy na wojnie mozna zabijac choc zabrania tego religia czy tez caly narod powinien isc potulnie na rzez ?


Z tego co wiem, to w oryginale to przykazanie brzmiało "nie morduj"


Kropek76 - 2008-12-31, 11:44
Rupert trochę cię rozumiem, ale na religię dziecko nie musi chodzić może chodzić na etykę i to chyba dobrze, że wpaja się dziecku uniwersalne wartości.



Co to są "uniwersalne wartości" i kto ma decydować jakie one powinny być? Każdy ma prawo do wyznawania własnych wartości. Z etyką w szkołach to jest tak: dziecko nie musi chodzić na religię bo rodzice nie są katolikami. Jednocześnie muszą uczęszczać w takim razie na etykę. Co to oznacza? Oznacza to ni mniej ni więcej niż to, że jeśli dziecko uczęszcza na lekcje religii katolickiej to jest już tak etycznie wyedukowane, a jeśli nie uczęszcza to wówczas ma obowiązek uczęszczania na etykę. Wychodzi więc na to, że katolicka etyka jest lepsza od Twoich "uniwersalnych wartości". Poza tym kto decyduje czego dzieci mają się uczyć na etyce? Kler i ich polityczne ramiona?


rafikiCk - 2008-12-31, 13:03
Zaczynam się poważnie zastanawiać nad Twoją poczytalnością.


Nie moja poczytalnoscia sie przejmuj, a tym ze nie masz SWOJEGO ZDANIA i masz mase KOMPLEKSOW. To ze bedziesz glosil poglady kogos kto dorobil sie prof.dr przed nazwiskiem wcale nie znaczy ze jestes tak samo inteligentny jak on. To ze przeczytasz jego ksiazke tez nie czyni Cie tak samo madrym jak on.
A teraz wielki final: skad wyksztalciuchu przekonanie ze oni maja racje ? Pewnie nawet nigdy nie zadales sobie trudu zeby to na spokojnie przemyslec, ale za to ktos ci pewnie powiedzial ze tak bylo i jesli w to uwierzysz to nalezysz do najinteligentenijszych przedstawicieli gatunku ludzkiego Gdzies juz to kiedys widzialem
Bo oczywiscie taki inteligentny czlowiek jak Ty boi sie zaszeregowania go do moherow czy ciemnogrodu.

Jesli debil nazwie mnie idiota potraktuje to jako komplement.


Kropek76 - 2008-12-31, 13:16
A teraz wielki final: skad wyksztalciuchu przekonanie ze oni maja racje ? Pewnie nawet nigdy nie zadales sobie trudu zeby to na spokojnie przemyslec, ale za to ktos ci pewnie powiedzial ze tak bylo i jesli w to uwierzysz to nalezysz do najinteligentenijszych przedstawicieli gatunku ludzkiego



Oczywiście masz rację! Bóg stworzył świat w sześć dni. Stworzył Adama, a następnie z jego żebra Ewę. Siódmego dnia rozbił hamak pomiędzy palmami i leżał cały dzień.


rafikiCk - 2008-12-31, 13:17
Z tego co wiem, to w oryginale to przykazanie brzmiało "nie morduj"


Nie chce spierac sie o nazewnictwo bo to nie ma zadnego dluzszego senu. Czy zrzucenie 2 krotnie bomby atomowej na Japonie bylo wielokrotnym zabojstwem czy wielokrotnym morderstwem ? I kto je niby mial popelnic Ci co planowali czy lotnicy ktorzy zrzucili bomby nawet pewnie nie wiedzac co robia ?

Co cesarskie oddajmy cesarzowi, a co boskie Bogu. Nikt z nas nie jest w stanie zajrzec do sumienia drugiej osoby...


rupert - 2008-12-31, 13:38
Rupert trochę cię rozumiem, ale na religię dziecko nie musi chodzić może chodzić na etykę i to chyba dobrze, że wpaja się dziecku uniwersalne wartości.



Daruj sobie - albo jesteś ograniczony albo piszesz bzdury z premedytacją. W ilu szkołach jest etyka? Zresztą nawet tam gdzie jest etyka księża ostro przeciwko niej protestują - zapomniałes co się działo w łódzkim liceum gdy okazało się, że cała klasa wybrała etykę zamiast religii? Szykany i wyzwiska pod adresem wychowawczyni klasy i uczniów ze strony księdza zniesmaczyły nawet katolickich publicystów.
Zgodnie z rozporządzeniem MEN lekcje religii powinny być na pierwszych lub ostatnich lekcjach - w szkole gdzie uczą się moi synowie jest łącznie 35 klasy ale tylko 3 mają jedną religie jako pierwszą lub ostatnia lekcję. W szkole pracuje 3 katechetów wiec nie ma problemu z kadrą i bez problemu można to rozwiązać.
W szkole jest zatrudniona nauczycielka, która ma uprawnienia do nauki etyki ale takich lekcji nie ma. Oficjalny powód to brak zainteresowania i możliwości lokalowych - udało mi się zmobilizowac grupe rodziców, których dzieci chodzą na religie ale którzy woleli by posyłać je na etykę. Dyrektor nie kryła nacisku jaki przeciwko takiej lekcji wywiera na nią ksiądz-zaproponowała nam aby etyka była jako kółko zainteresowań, raz w tygodniu o godz 18.00!!!
Wielu rodziców z którymi rozmawiałem gratulowało mi odwagi-oni posyłają dziecko na religię bo się boją problemów. Ja i moi synowie dotychczas większych problemów nie mieliśmy - była katechetka, która próbowała wmówić mi, ze te lekcje są obowiązkowe, inna jeszcze w przedszkolu zrobiła z nas cudzoziemców. Ale Warszawa to duże miasto i jest łatwiej - w małych miastach i na wsi presja otoczenia i księdza jest olbrzymia.
Obaj moi synowie wiedza dużo o religii i to nie tylko o chrześcijaństwie - starszy zrobił wykład katechetce na temat tolerancji religijnej - miał wtedy 8 lat - pogratulowała mi wiedzy syna i od tego czasu on ma spokój a ja z katechetka nawet się lubimy.


ninka - 2008-12-31, 14:03

Co to są "uniwersalne wartości" i kto ma decydować jakie one powinny być



10 przykazan , dosc znane. Nie wiem, moze nie wszystkim?:) Obowiazuja w trzech najwazniejszych religiach swiata.
Wartosc uniwersalna.
Niejaki Kant, sformulowal swoja zasade , nazwana imperatywem kantowskim. Wiec jak juz komus tak koscia mamucia ta 10 siatka, w gardle stoi, niech sobie owze imperatyw uwewnetrzni.

Lomatko co to jest za dyskusja ?


rafikiCk - 2008-12-31, 14:04
Oczywiście masz rację! Bóg stworzył świat w sześć dni. Stworzył Adama, a następnie z jego żebra Ewę. Siódmego dnia rozbił hamak pomiędzy palmami i leżał cały dzień.


Tak a Ty bierz Biblie doslownie To sie napewno dogadamy A swiat istnieje od ok. 10 mld lat tak ? Ale to lat ziemskich bo juz nie np. marsjanskich tak ? A zakladales mozliwosc istnienia innego wymiaru w ktorym 1 dzien moze wynosic np. 1 mld lat ziemskich ? Dorzuc teraz do tego wiare we WSZECHMOGACEGO Boga, usiadz sobie i przemysl terie Wielkiego Wybuchu wedle ktorej Wszechswiat powstal z czysto teorytycznej osobliwosci, w ktorej to(w wikipedycznym skrocie) teorytycznie wielkosci okreslajace grawitacje przyjmuja wartosci nieskonczone

Wszechmogacy bog niczym nie ustepuje teorii Wielkigo Wybuchu... Wrecz smiem twierdzic ze jesli juz kto odrzuca hipoteze o boskim pochodzeniu Wszecjswiata to zadalby sobie troche wiecej trudu a nie szedl na latwizne zamieniajac boga na jakis Wielki Wybuch. A konczac juz moze byc i tak ze i istnieje Bog i byl Wielki Wybuch. Teoria ma to do siebie ze wszystko sie w niej sprawdza, a jesli sie nie sprawdza to wystarczy tylko zmienic zalozenia i wtedy sie zacznie sprawdzac.

"Prof." przed nazwiskiem wcale nie znaczy, że ktoś jest inteligentnym. Przykładów nie trzeba daleko szukać.


O czym rozmawialismy ? O Wielkim Wybuchu ? Naukowcom nie daje sie tytulow i stopni naukowych z powietrza i za nic, to nie sa politolodzy, historycy, prawnicy, etnolodzy itd.
Jesli naukowiec ma tylul to zazwyczaj inteligencji i to tej ponadprzecietnej odmowic mu nie mozna, jednak jak nas uczy historia nawet najinteligentniejsi ludzie nie ustrzegli sie bledow a ich osady tez nie zawsze byly trafne. Nie zapominajmy jeszcze o pysze ktora to tez nie pozwala jednemu z drugim nawet nie tyle przyznac sie do bledu co chociazby rozwazyc czy go nie popelnil, no bo jak on wielki naukowiec moze sie mylic Naukowcom ciezko pogodzic sie z faktem ze istnieje byt do ktorego nawet nie tyle ze nie moga sie porownywac co nie moga nawet sprobowac go zrozumiec, szkielkiem i okiem oczywiscie.


ninka - 2008-12-31, 14:58
http://www.youtube.com/watch?v=PoSbnAFvqfA

Zakochanego, roztanczonego, rozspiewanego Sylwestra zycze.

I pamietajcie " I Bog stworzyl kobiete "


krooll - 2008-12-31, 15:09
krooll napisał/a:
Tak więc gdyby większość polaków była niewierząca to katolicy mieli by przerypane.

Na jakiej podstawie tak sądzisz? W Czechach większość obywateli jest obojętna religijnie i nikt tak nikogo nie prześladuje, nie zamyka kościołów ani nie morduje księży.

Pisząc przerypane miałem na myśli niedogodności jakie mają ateiści w katolickim państwie a odwracając sytuację niedogodności mieli by katolicy bo przecież nikt nie prześladuje ani nie morduje ateistów w Polsce. Szkole się nie dziwię, bo trudno organizować nauczyciela dla jednej osoby w klasie. Rodzicom innych uczni też się nie dziwię, że posyłają dzieci na religię, jeśli są katolikami bo chcą pewnie by ich dzieci przystąpiły do komunii czy bierzmowania a bez wiedzy zdobytej na religii było by to chyba niemożliwe. Twoim dzieciom chyba krzywda się nie stanie jeśli będą chodziły na religię. A może ty się po prostu boisz, że chodząc na religię uwierzą w Boga. Może właśnie powinieneś kazać dzieciom chodzić na religię by wyrobiły sobie same pogląd na temat istnienia bądź nieistnienia Boga. Zabraniając chodzić narzucasz im swój światopogląd, który może być subiektywny. A uniwersalne wartości według mnie są takie, według których postępując czynimy dobro i przeciwstawiamy się złu. Szkoda zachodu dla twojej małej rewolucji przeciwko kościołowi a mógłbyś zamiast walczyć, potraktować katolicyzm jako część kultury, tradycji czy historii polski. A jeżeli krzyczysz tylko dlatego że nienawidzisz KK bo uważasz że łamie twoje prawa i wolność obywatelską to wybacz ale codziennie łamie się nasze prawa i to w dużo istotniejszych sprawach i nikt jakoś z tego powodu rewolucji nie robi. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku.


Kropek76 - 2008-12-31, 15:15
Wszechmogacy bog niczym nie ustepuje teorii Wielkigo Wybuchu...



Skąd się wziął zatem wszechmogący bóg. Tylko nie mówi, że był zawsze.


rupert - 2008-12-31, 15:36
Twoim dzieciom chyba krzywda się nie stanie jeśli będą chodziły na religię



To bardzo typowe zachowanie katolików w naszym kraju - krzywda się nie stanie. Nie dopuszczasz do siebie, ze moze byc ktos kto ma inny stosunek do religi niz ty? Nie jestem katolikiem wiec czemu mam wychowywac dzieci w klamstwie? Bo katolicy w Polsce sa większością? Moje dzieci wiedzą duzo o religii i jak beda świadome to same podejmą decyzję. Indoktrynacja od malego jest mi obca-niczego nie zakazuje, uczę i pokazuje świat a one same wybiorą.

Pisząc przerypane miałem na myśli niedogodności jakie mają ateiści w katolickim państwie a odwracając sytuację niedogodności mieli by katolicy bo przecież nikt nie prześladuje ani nie morduje ateistów w Polsce.



Jakie niedogodności? Kpisz czy co? Póki co to nas katolików zmusza się do wielu rzeczy i prześladuje bo mamy inny światopogląd.


rafikiCk - 2008-12-31, 15:51
Skąd się wziął zatem wszechmogący bóg. Tylko nie mówi, że był zawsze.


Wlasnie w tym tkwi sens i logika tej religii ze Bog jest wieczny i trwa od zawsze. Jesli Boga tez mialby ktos stworzyc to jaki bylby sens jego istnienia ? Smieszne jest to ze zadajesz takie pytania ale juz nie spytasz o to co bylo przed Wielkim Wybuchem, co spowodowalo WW, co jest za koncem Wszechswiata. Takie pytania zadajesz odnosnie bytu niematerialnego jakim jest Bog (zreszta jestesmy w sytuacji psa ktory probuje "ogarnac i zrozumiec" swojego pana) przez co nie podlega On znanym nam prawom, a zeby bylo malo to przeciez sam te prawa(przyrody) ustalil. Za to Wszechswiat wg. naukowej teorii i zgodnie z naukowa logika po pierwsze powstal w sumie z niczego, nie bylo zadnej sily sprawczej, nie ma konca itd.

Co do reszty Twojej wypodziedzi to nie dzisiaj, musze sie isc ogarnac ale dam Ci zyczliwa noworoczna rade, zdejmij klapki z oczu bo mozna je miec zarowno bedac "katolikiem" jak i bedac "ateista".


Michał Domański - 2008-12-31, 16:58
Pisząc przerypane miałem na myśli niedogodności jakie mają ateiści w katolickim państwie a odwracając sytuację niedogodności mieli by katolicy


Możesz mi wymienić niedogodności, jakie spotykają katolików w Czechach?


Kropek76 - 2008-12-31, 17:21
Wlasnie w tym tkwi sens i logika tej religii ze Bog jest wieczny i trwa od zawsze.



No ale jak to możliwe? No jak? Jak coś może trwać od zawsze?


ninka - 2008-12-31, 18:11
Kropciu, ubawilam sie
Nie moge teraz sie zajmowac przykazaniami , bo " robie oko " zakladam ponczochy,pije szampitra i kto wie ? Moze bede grzeszyc ?
...chlup...)) ale ( ze sie tak niezrecznie wyraze ))) ustosunkuje sie do Twojego speecha...ale tym " niebem gwiazdzistym " tos mnie ubawil. prof. Sroda tez by miala z Ciebie ucieche;)

http://www.youtube.com/watch?v=V3lTXB4t2so


krooll - 2008-12-31, 19:11
Cytat:
Pisząc przerypane miałem na myśli niedogodności jakie mają ateiści w katolickim państwie a odwracając sytuację niedogodności mieli by katolicy bo przecież nikt nie prześladuje ani nie morduje ateistów w Polsce.

Jakie niedogodności? Kpisz czy co? Póki co to nas katolików zmusza się do wielu rzeczy i prześladuje bo mamy inny światopogląd.


Małe sprostowanie do tego co wyżej. Pisząc przerypane, miałem na myśli niedogodności jakie mają ateiści w katolickim państwie np.( przymusowa religia). Odwracając sytuację gdyby w Polsce większość wyznawała np. islam lub była niewierząca niedogodności mieli by katolicy (chociażby brak religii katolickiej w szkole). Prościej chyba nie potrafię.


Kropek76 - 2008-12-31, 19:37
Kropciu



Mówi mi tak


Michał Domański - 2008-12-31, 21:08
Niestety nie mogę.


Otóż to. Czemu w Polsce nie może być tak samo?


wiklif - 2009-01-01, 12:14
rafikiCk napisał:
Wlasnie w tym tkwi sens i logika tej religii ze Bog jest wieczny i trwa od zawsze.



Po pierwsze, skąd wiesz, że istnieje bóg? Jakie są na to dowody? A może istnieje 300 bogów? Skąd wiesz, że bóg w jakiego wierzysz jest dobrym bogiem? Może jest złym, albo ma w dupie to co robią ludzie? No skąd to wiesz? Może z biblii?

Ale przecież biblie napisali zwykli ludzie, tacy jak ja czy ty, tyle że kilka tysięcy lat temu. Skąd oni to wiedzieli? Że niby co, że mieli natchnienie od boga, objawił im się we śnie? A jakie masz na to dowody? I jak mogli mieć natchnienie od czegoś co nie istnieje? Jak to jest, ze wszystkie religie na świecie mające swoje święte księgi twierdzą, że ich księga jest natchniona przez boga a inne nie. Oczywiście Koran nie był pisany pod natchnieniem Boga.... oczywiście hinduskie księgi wedyjskie też nie zostały pisane pod natchnieniem boga tylko jedna Biblia.

pie****... I tak oto katolicy za święte uznają 46 ksiąg starego testamentu, prawosławni uznają 49 ksiąg a żydzi i protestanci 39. I wszyscy twierdzą, że to oni mają rację...

Nagle się okazuje, że nie mamy jednego boga tylko tysiące, że nie mamy jednej świetej księgi tylko wiele. I każda religia do tego twierdzi, że to ona jest tą prawdziwą i wielbi prawdziwego boga, choć nie ma na to żadnego dowodu.

Jak człowiek w XXI wieku może wierzyć w takie bzdury jak chociażby to, że Noe zbudował arkę, powpychał tam wszystkie gatunki zwierząt, żywność dla nich i pływał tą łodzią 150 dni po zalanej przez wielką powódź ziemię (cytat z biblii: Woda przykryła nawet szczyty najwyższych gór na wysokość 15 łokcii wszystkie stworzenia na Ziemi, poza tymi, które znalazły schronienie w Arce, zginęły.). To jest po pierwsze fizycznie nie możliwe, po drugie, żadne badania geologiczne nie potwierdzają, żeby w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat była na ziemi powódź o rozmiarach opisywanych w biblii...

A może to alegoria? A może nigdy nie było potopu na ziemi? A może był, tylko na małą skalę, powiedzmy obszar Morza Czarnego... a może arka nie pływała po oceanach 150 dni tylko 15? A może nie wszystkie zwierzęta Noe zgromadził w arce tylko powiedzmy 100 sztuk? A czy w takim razie skoro to jest alegoria to czy Chrystus chodził po wodzie? A może to też tylko alegoria?

Dobrze wiesz, ze gdyby dzisiaj grupka ludzi napisała coś podobnego do biblii i oznajmiło, że pisali pod natchnieniem bożym byliby uznani za czubków, ewentualnie za fanatyków, nie tylko przez zwykłych ludzi, ale także przez najwyższych dostojników Watykanu widzących w nich zagrożenie dla swojej pozycji i potencjalną konkurencję.

Czy sam fakt, że jakaś księga została napisana tysiące lat temu upoważnia do twierdzenia, że zawiera prawdę?

rafikiCk napisał:
Smieszne jest to ze zadajesz takie pytania ale juz nie spytasz o to co bylo przed Wielkim Wybuchem, co spowodowalo WW, co jest za koncem Wszechswiata.



Ja cały czas pytam. Kiedyś ludzie nie potrafili wytłumaczyć skąd się biorą choroby. Uważano, że to zemsta bogów, kara za grzechy etc. Czy skoro wówczas ludzie nie wiedzieli i nie znali sensownego wytłumaczenia powstawania chorób oznaczało to, że stoją za nią bóg lub jakieś inne nadprzyrodzone siły? Oczywiście, że nie. Z czasem rozwoju nauki ludzie odkryli, że to drobnoustroje i wirusy są odpowiedzialne za choroby.

Kiedyś ludzie w ogóle nie wiedzieli o Wielkim Wybuchu i o tym, że wszechświat się rozszerza (naukowo zostało to potwierdzone). Kiedyś ludzie nie wiedzieli o istnieniu czarnych dziur oraz tego, że w czarnych dziurach siła grawitacji jest tak ogromna, że wszelkie prawa fizyczne związane z prędkością, masą czy czasem przestają obowiązywać.

Czy sam fakt, że nie znamy wszystkich zjawisk zachodzących we wszechświecie, że nie wszystkie rozumiemy oznacza, że musimy to przypisywać interwencji bożej? Kiedyś niektórzy naukowcy twierdzili, że głazy narzutowe jakie można znaleźć w różnych częściach świata są pozostałością potopu. Dziś wiemy, że jest to pozostałość zlodowaceń. Nauka cały czas idzie do przodu, dziś wiemy więcej niż 50 lat temu, a wiedza przeciętnego nastolatka przekracza wiedzę najlepszych profesorów z XVIII wieku.

To, że dziś nie wiemy co było przed Wielkim Wybuchem nie oznacza, że za 20-50 lat tego nie będziemy wiedzieli. Mieszanie do tego boga jest ignorancją ludzkiego rozumu i jego osiągnięć i zaprzeczanie podstawowym faktom kosztem ślepej wiary w czary mary i wyimaginowanego boga.

Amen

[ Dodano: 2009-01-01, 12:32 ]
Gdybyś znał biblię w którą tak ślepo wierzysz (wszak cała wiara katolicka opiera się na tej księdze) to byś wiedział, że księga ta nie tylko zawiera opisy niezgodne z badaniami naukowymi i naszą aktualną wiedzą historyczną i przyrodniczą, ale także jest nielogiczna i wewnętrznie sprzeczna (jedne fragmenty biblii zaprzeczają innym).


rupert - 2009-01-01, 17:39
Odwracając sytuację gdyby w Polsce większość wyznawała np. islam lub była niewierząca niedogodności mieli by katolicy (chociażby brak religii katolickiej w szkole).



A cha-czyli jak katolicy są większością i narzucają to jest dobrze ale jak są mniejszości to już jest źle; jak Kali ukraść krowę to dobrze jak Kalemu to źle.
W szkole powinien być przedmiot etyka z elementami religioznawstwa a lekcje religii kazde wyznanie powinno robić w swoim kościele i za swoje a nie podatników pieniądze.


ninka - 2009-01-01, 21:26
Rupert, rob wszystko! Jakies rewolucje, powstanie, pisz nowy Bill of Rights , ale blagam Cie , przestan nudzic .
Normalnie dziamdziasz.

Wiklif, to chociaz jest slicznie obrazoburczy:) Jak tak Cie Wiklif czytam, to przypomina mi sie Klaus Kinski. Kiedy Herzog realizowal z Kinskim , Fitzcarraldo, cala ekipa , lacznie z Herzogiem stali na brzegu zupelnego zalamania nerwowego. Opisal to Herzog w swojej ksiazce " Mein liebster Feind ". Wybuchy gniewu, nieopanowane wrzaski, ekscesy pijackie Kinskiego byly tak nieznosne, ze kolesie z ekipy filmowej chcieli Go raz na zawsze , zlikwidowac , czyli zabic.
Klocil sie Kinsky ze wszystkimi, ale glownie z panem Bogiem:) Ten biedny schizotyk, acz swietny aktor, prowadzil swoista klotnie, cale swoje zwariowane zycie , wlasnie z Bogiem. Wynajdywal mnostwo argumentow na nieistnienie Boga , ktorymi to arumentami bombardowal wszystkich w poblizu , przy okazji dodajac, ze sa idiotami, szmatami etc...po czym zamykal sie na cale tygonie w swoim pokoju, nie jadl, nie chlal, nie cpal, tylko sie modlil.
Mozna by rzec -wariat ? Tylko czy aby napewno mozna by tak rzec ?:)

Wiklif, dowodow na istnienie Boga nie ma ? A moze Ty ich nie widzisz ?)
Zreszta, tak ad absurdum rozumujac, to nie ma dowodow na istnienie , badz nieistnienie .


rafikiCk - 2009-01-02, 00:01
Po pierwsze, skąd wiesz, że istnieje bóg?


Z prostego logicznego wnioskowania. Kazdy przedmiot materialny ma wpierw za nim powstanie swojego stworce/projektanta, czy to krzeslo, czy to lozko, czy to chleb, czy to samochod, czyz nie tak ? Wiec teraz wytlumacz mi jakim cudem tak zlozony twor jakim jest np. czlowiek (juz nie szaleje ze Wszechswiatem) powstal sam z siebie ? Bez "projektu" i bez "wykonawcy" ? Juz wiem Matka Natura zadzialala tak
A kim jest ta Matka Natura ?


wiklif - 2009-01-02, 01:48
rafikiCk napisał:
I tu zebym mogl sie odniesc a jak juz poruszyles ten temat to poprosze o cytaty.



Wiesz, jest wiele takich sprzeczności. Nawet na kilku portalach katolickich czytałem "odparcie" tych niby rzekomych sprzeczności. I po ich przeczytaniu mogę tylko stwierdzić, że dla osoby wierzącej nie istnieje coś takiego jak sprzeczność, choćby nie wiem jak wielka i ogromna ona była. Zawsze się znajdzie jakieś "usprawiedliwienie" tej sprzeczności, bez względu jak bezsensowne by ono było. Dla osoby wierzącej sprzeczność wywołuje takie emocje (wszak burzy cały jej światopogląd), że każde pozorne jej obalenie, bez względu jak mało wiarygodnie by ono nie brzmiało przyjmuje z wielką ulgą.

Np. taka sprzeczność jak rodowód Chrystusa:
http://www.racjonalista.p...Rodowody.Jezusa

O ile jeszcze rodowód opisany przez ewangelistę Mateusza miejscami zgadza się z tym co jest opisane w I Księdze Kronik, o tyle opis ewangelisty Łukasza to jakieś brednie, które tylko w dwóch miejscach zgadzają się z księgą Kronik.

Sposób w jaki tłumaczą tą sprzeczność niektórzy chrześcijanie np. tutaj
http://apologetyka.katoli...nt/view/930/68/

jest po prostu... grafomaństwem mającym na celu rozmydlenie głównego problemu i zwykłym mataczeniem i chciejstwem...

Naprawdę potrzeba dużo złej woli, aby nie przyznać, że gdzieś tu jest sprzeczność i brak ścisłości.

[ Dodano: 2009-01-02, 02:03 ]
Ogólnie interpretacja Biblii przez chrześcijan to taka radosna twórczość, fragmenty Biblii, które opisują zdarzenia mające potwierdzenie w odkryciach naukowych są niby dowodem na rzetelnośći tej księgi, ale już fragmenty które przeczą nauce są często traktowane jako alegoria.

I jeszcze jedno pytanie do Ciebie rafikiCk, czy Kościół Katolicki uznaje teorię ewolucji czy nie? Bo różne opinie, że tak powiem sprzeczne słyszałem

[ Dodano: 2009-01-02, 02:15 ]
rafikiCk napisał:
Mnie dowody akurat w tej kwestii potrzebne nie sa.



Bo ludzie zawsze byli durni... Kiedyś też nie potrzebowali dowodów, aby wierzyć w Zeusa, boga Ra czy Święte Dęby. Nie potrzebowali dowodów, że kobieta którą palili na stosie jest czarownicą. Oni w to wierzyli... A jak wiadomo, wiara bez względu jaka by nie była nie potrzebuje dowodów, jest jak ślepa miłość, daje kochającemu przyjemność w kochaniu, nawet jeśli obiekt jego miłości jest złym i podłym człowiekiem... No ale ślepo zakochany nie widzi wad swojego ukochanego/ukochanej, nawet jeśli wszyscy wokół by mu to mówili, ma przysłowiowe klapki na oczach. Wiara przypomina uczucie miłości, nie kieruje się racjonalizmem (a przynajmniej w ograniczonym stopniu) tylko emocjami.


ninka - 2009-01-02, 11:46
Wiklif, to zyj " zakladem Pascala "
Wcale niezly sposob na zycie


macias - 2009-01-02, 12:05
Z prostego logicznego wnioskowania.



I z logicznego prostego wnioskowania wynika własnie, że tym projektantem jest bóg katolików a nie np. Wielki Jojo z Gór?


wiklif - 2009-01-02, 12:48
macias napisał:
a nie np. Wielki Jojo z Gór?



O wielkim Jojo z Gór nie wspomina biblia, więc to nie on...


rafikiCk - 2009-01-02, 14:09
Np. taka sprzeczność jak rodowód Chrystusa:


Jak taki madry jestes to powiedz kto byl praprapradziadkiem Mieszka I
Przeciez to w sumie jest 2 krotnie mniej czasu uplynelo niz od czasu narodzin Chrystusa ?

2linku niestety nie jestem w stanie otworzyc niestety.


Michał Domański - 2009-01-02, 21:08
Kazdy przedmiot materialny ma wpierw za nim powstanie swojego stworce/projektanta, czy to krzeslo, czy to lozko, czy to chleb, czy to samochod, czyz nie tak ?


Nie "każdy przedmiot materialny", tylko "każdy przedmiot stworzony przez człowieka". Nie ma żadnych podstaw, by rozciągać to twierdzenie na resztę świata.


rafikiCk - 2009-01-02, 21:55
Nie "każdy przedmiot materialny", tylko "każdy przedmiot stworzony przez człowieka". Nie ma żadnych podstaw, by rozciągać to twierdzenie na resztę świata.


Nie no jasne Tak sobie tlumacz, ze krzeslo trzba bylo "zaprojektowac" a rosliny, zwierzeta czy czlowiek "zaprojektowali sie" sami albo co lepsze wogole nie potrzebowali "zaprojektowania"


krooll - 2009-01-02, 21:59
A cha-czyli jak katolicy są większością i narzucają to jest dobrze ale jak są mniejszości to już jest źle; jak Kali ukraść krowę to dobrze jak Kalemu to źle

Rupert ty nie rozumieć co ja pisać i ty pisać bez sensu. Doszukujesz się czegoś, czego nie napisałem. Uważam, że z religii w szkole zrobiłeś problem, który przy notorycznym łamaniu w Polsce praw, jakie nam przysługują twój problem jest śmieszny. Dla mnie gdy nie było religii w szkołach było dobrze i teraz, kiedy jest też jest dobrze. Masz jakiś problem sam ze sobą, nie wiem co ci KK zrobił, że go atakujesz ale to twój problem. Dla mnie w szkole mogą wisieć obok siebie krzyż katolicki, krzyż prawosławny, gwiazda Dawida i wizerunek buddy. A dla ciebie jako ateisty byś nie czół się pokrzywdzony, prześladowany czy dyskryminowany proponuję kawałek pustej ściany. Widzisz wszyscy ludzie na świecie mają jakiś światopogląd odnośnie istnienia boga. Powiedz mi, dlaczego twój pogląd, że niema Boga ma być lepszy od poglądu ludzi, którzy wierzą, że Bóg istnieje. Szanując twoje przekonania należałoby zlikwidować religię i zdjąć symbole religijne w szkołach jednak byłby to brak poszanowania dla przekonań ludzi wierzących by religia i symbole religijne tam były. Mieszkam na Podlasiu tu mamy mozaikę kulturowo-wyznaniową. Zdarzają się klasy, w których prawie wszystkie dzieci są wyznania prawosławnego a jedno czy dwoje dzieci są katolikami. Gdy szkoła ma problemy organizacyjne to dzieci katolickie czas spędzają na świetlicy lub religii prawosławnej i problem znika. A może ty stwórz nową religię czy też anty religię, postawisz świątynię w której będziesz głosił ze boga niema a jak się postarasz to będziesz mógł uczyć tego w szkole.


Michał Domański - 2009-01-02, 22:28
Tak sobie tlumacz, ze krzeslo trzba bylo "zaprojektowac" a rosliny, zwierzeta czy czlowiek "zaprojektowali sie" sami albo co lepsze wogole nie potrzebowali "zaprojektowania"


Skąd pomysł, że zasady dotyczące przedmiotów tworzonych przez człowieka muszą się stosować także do wszystkiego innego? Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że skoro krzesło trzeba pomalować, żeby miało zielony kolor, to i jaszczurki ktoś musi malować na zielono, zanim się wyklują. To jest dokładnie ta sama "logika".


Racjo Prawica - 2009-01-02, 23:00
Odnośnie wcześniejszych postów JE wiklifa i kropka, które w swojej wymowie, aż kipiały pogardą do katolików, określając ich/nas jako "ciemnogród"!. No cóż nie czuję się gorszy, ani głupszy, od ludzi, którzy nie wierzą w Boga (a propo, skoro piszecie już Stalin z dużej litery, to i słowo Bóg piszczie), gdyż studiuję, dużo czytam i cały czas pracuję nad sobą. Zdaję sobie sprawę, że wiara dla osób, które chcą uchodzić, za ludzi: racjonalnych, nowoczesnych i postępowych jest tylko legendą w którą wierzą, jakieś przygłupy, ale prawda jest inna.

Nie wiem czy wiecie, ale każdy katolik ma krótsze, lub dłuższe chwilę zwątpienia - to permanenty stan każdego wierzącego. Sam, często zastanawiam się, czy Bóg istnieję, czy Jezus, to syn Boży... .

Pewnie sobie nawet sprawy nie zdajecie, ale Wy (a na pewno duża grupa, naszego społeczeństwa), chociaż bedziecie się bronić przed tym rękami i nogami, również wierzycie w głupoty tylko, że lewicowe.
Bo:

Czy wierzycie, że każdy człowiek jest równy?, pewnie odpowiecie, że tak!, mimo że nawet idiota zdaję sobie sprawę, że tak nie jest. Każdy ma inne zdolności (lepsze, lub gorsze), ergo logiczne jest, że musi istnieć tzw. nie równość społeczna. Jeśli nadal, upieracie się, że każdy człowiek jest równy, to dlaczego do jasnej cholery Ci "równi" ludzie, nie płacą równych podadtków dochodowych?, albo nie dostają równych świadczeń socjalnych.?, he... .

Czy wierzycie, że każda rasa jest równa?, jeśli odpowiecie, że tak ( a pewnie tak zrobicie), wówczas wyjdzieicie na naiwniaków, jesli nie, to będziecie rasistami!. Dowodów na to, że niektóre rasy przewyższają inne pod względem: rozumu, sprawności fizycznej, jest aż tyle, że nie ma sensu ich wyłuszczać, bo i tak zawsze będziecie krzyczeć na manifestacjach, takie hasła "jedna rasa - ludzka rasa" , a co najgorsze wierzyć w nie.

Czy wierzycie, że możliwe jest zgodne!, życie kilku kultur w ramach jednego państwa - tzw. multikulturaryzm?, jeśli wasza odpowiedz będzie przecząca, wówczas to wyjdziecie na ksenofobów, a zatem musicie nie tylko na to pytanie odpowiedzieć twierdząco, ale propagować multikulti, a wówczas wpadnięcie w największe (chyba?) kłamstwo XXI wieku - otóż moi drodzy życie kilku kultur w jednym środowisku jest nie możliwe!

Czy wierzycie, że kilku/kilkunastotygodniowy płód to tylko zlepek komórek?, którego można bezkarnie pozbawić życia, nawet z przyczyn społecznych. Ile razy to od lewicowców słyszałem ech. Ale w ten sposób deprecjonują, oni zdobycze dzisiejszej nauki - wiemy, że życie zaczyna się od poczęcia. A Wy (lewicowcy) operujecie wyobrażeniem płodu z przed kilkaset lat!, już chyba Heigel sądził, że na początku w łonie jest jaszczurka, ptak, a więc można mordować, oj przepraszam dokonywać zabiegu aborcji (tak to chyba nazywacie?), do oporu

Czy wierzyciem, że homoseksualizm jest normalny/naturalny?, no tu chyba komentarz jest zbędny, wy "Moje" nie homofoby

Czy wierzycie, że Rewolucja Francuska (tu mógłbym podać wiele innych wydarzeń historycznych) była tak wspaniała i nieskazitelna?. Co za pytanie pewnie, że wierzycie, przecież dokopano wtedy klerowi. Ale zapewne nie zdajecie sobię sprawy, że pochłonęła nie tylko własne dzieci i królową, ale także kilakset tysięcy ofiar (np. Wandea, 250 tys zabitych - pierwsze ludobójstwo).

To kilka pierwszych lepszych przykładów, które przyszły mi do głowy. Być może nie wszystkie wasze odpowiedzi na moje pytania brzmią: "tak wierzę", ale są tacy ludzie, którzy tak odpowiedzą i co mam z tego powodu się z nich nabijać?, nazywajac przy tym obskurantami?, no nie!, ważne, że w ogóle w coś wierzą i wara mi od tego. Wy również uszanujcie, moją wiarę, nawet jeśli jej nie podzielacie - za dużo wymagam? hm, być może, ale warto spróbować, a nóż... .

Czasem jest tak, że osoby, które szczerze kochają swój naród, ojczyznę, rozumieją patriotę z innego kraju i tak samo jest z osobami, które na prawde wierzą... .

Pozdrawiam


rafikiCk - 2009-01-02, 23:23
Skąd pomysł, że zasady dotyczące przedmiotów tworzonych przez człowieka muszą się stosować także do wszystkiego innego?


A moze raczej skąd pomysł, że zasady dotyczące wszystkiego innego nie muszą się stosować także do czlowieka ?


Michał Domański - 2009-01-03, 00:16
A moze raczej skąd pomysł, że zasady dotyczące wszystkiego innego nie muszą się stosować także do czlowieka ?


Od każdej reguły mogą istnieć wyjątki, to raz. Reguła obowiązująca w pewnych określonych warunkach nie musi obowiązywać wszędzie, to dwa.


Kropek76 - 2009-01-03, 01:28
Odnośnie wcześniejszych postów JE wiklifa i kropka, które w swojej wymowie, aż kipiały pogardą do katolików, określając ich/nas jako "ciemnogród"!.



Pogardą? Człowieku! Moja dziewczyna jest katoliczką, mam wielu przyjaciół katolików. Moja bardzo dobra znajoma wybiera się do zakonu! Ja nie gardzę ludźmi. Nawet jeśli mają obce mi poglądy. W przeciwieństwie do wielu katolików jestem bardzo tolerancyjny dla wszystkich poglądów. Nawet te najbardziej skrajne staram się zrozumieć.


ninka - 2009-01-03, 10:46
Czy wierzycie, że możliwe jest zgodne!, życie kilku kultur w ramach jednego państwa - tzw. multikulturaryzm?, jeśli wasza odpowiedz będzie przecząca, wówczas to wyjdziecie na ksenofobów, a zatem musicie nie tylko na to pytanie odpowiedzieć twierdząco, ale propagować multikulti, a wówczas wpadnięcie w największe (chyba?) kłamstwo XXI wieku - otóż moi drodzy życie kilku kultur w jednym środowisku jest nie możliwe!



a dlaczego jest niemozliwe ? I na podstawie jakich danych taki pewien tego jestes ?bo ja uwazam , ze jest zupelnie inaczej.
A tak swoja droga, dlaczego takie dwie skrajne opcje ? Albo ksenofob albo naiwny multi- kulti ?


falkonetti - 2009-01-03, 11:40
Jest to tzw "poprawność polityczna" niektórych naukowców.
Prawda jest taka, że ci ludzie nawet nie znają przyczyn tego zaburzenia.
Zgodzisz się chyba , Ninka,że gdyby ta niechoroba objęła 100% populacji mogła by mieć istotny wpływ na przeżycie gatunku.
Ciekawe jak by grono poprawnych politycznie dziadków wteedy określiło tę niechorobę - niezaburzenie.


ninka - 2009-01-03, 11:56
Zgodzisz się chyba , Ninka,że gdyby ta niechoroba objęła 100% populacji mogła by mieć istotny wpływ na przeżycie gatunku.


Osadzanie w sposob kategoryczny czlowieka jest naprawde wielka naiwnoscia.
Nie istnieja 100% zachowania.
W koncu to co somatyczne sprowadza sie do zachowania gatunku. A instynkt seksualny jest napierwotniejszym instynktem, w ogole.
W ogole, czyli biologicznie. [quote]Jest to tzw "poprawność polityczna" niektórych naukowców. [/quo

rece opadaja....

[ Dodano: 2009-01-03, 12:03 ]


Racjo Prawica - 2009-01-03, 12:35
Pogardą? Człowieku! Moja dziewczyna jest katoliczką, mam wielu przyjaciół katolików. Moja bardzo dobra znajoma wybiera się do zakonu! Ja nie gardzę ludźmi. Nawet jeśli mają obce mi poglądy. W przeciwieństwie do wielu katolików jestem bardzo tolerancyjny dla wszystkich poglądów. Nawet te najbardziej skrajne staram się zrozumieć.


W takim razie, najmocniej przepraszam, musiałem wyciągnąć złe wnioski z Twoich postów


falkonetti - 2009-01-03, 12:54


ninka - 2009-01-03, 12:55
Nekrofilia jest symptomem choroby. Wystepuje przy glebokich zaburzeniach osobowosci, np. Borderline Syndrom.
Dziekuje Stasiu za ten dlugasny artykul:) No duzo mozna o mnie powiedziec, ale nie to ze zyje w letargu:)
Nadal sie nie zgadzam a dlaczego? Bo opieram sie na faktach a fakty mowia , ze Europa zamieszkana jest- dzieki liberalnej polityce emigracyjnej ostatnich lat- przez wszystkie mozliwe narody i etnie.
Tak, obecnie Europa przypomina oblezona twierdze ,jej granice sa uszczelniane, mamy de facto V Kolumne wojujacego , fundamentalnego islamizmu u siebie, ale...o tym trzeba bylo myslec wczesniej! a nie teraz:) Teraz MUSIMY, czy nam sie to podoba czy nie, wypracowac consensus wspolzycia- jako tako pokojwego - z roznymi ludzmi.
Stasiu, oczywiscie , ze jest to spuscizna post- kolonialna( Francja , Holandia , Anglia) i spuscizna lenistwa " cudu Erharda " plus niemieckiego " prawa krwi " czyli tych kilku milionow obywateli ZSRR z niemieckim pochodzeniem no i plus prawa genewskie o przyznawaniu azylu politycznego.

Nie chce mi sie szukac po statystykach , ale w Europie zyja miliony nie - Europejczykow. Oni juz tutaj sa...i co ? Wyrzucisz ich gdzies ? Gdzie ? na Madagaskar ?;)

[ Dodano: 2009-01-03, 13:04 ]


rafikiCk - 2009-01-03, 13:34
Od każdej reguły mogą istnieć wyjątki, to raz.


No i uwazasz ze takie byle co mi wystarczy ? Pokaz mi ten wyjatek, cos co zaprojektowalo sie samo i samo sie stworzylo i nie mow np. o czlowieku, bo jak juz idac za Twoim tokiem myslenia to nie wiemy czy mial stworce czy nie. Poprosze o ten wyjatek...


Michał Domański - 2009-01-03, 14:57
Pokaz mi ten wyjatek, cos co zaprojektowalo sie samo i samo sie stworzylo


Może lepiej Ty mi pokaż tę regułę, czyli coś, co nie jest dziełem człowieka ani zwierzęcia, a jednak są dowody, że zostało przez kogoś zaprojektowane.


falkonetti - 2009-01-03, 15:56

odpowiadam zgodnie ze swoja( zapewne wybitnie ograniczona) wiedza. Nie sa mi znane badania genetyczne, ktore udowadnialyby istnienie homoseksualnej mutacji genetycznej. Tak jak np. w przypadku trisomie.
.


Pytałem o dowody potwierdzające brak związku homoseksualizmu z genetyką a nie o wypowiedż - nic o tym nie wiem - więc to nie istnieje.
No to pierwsze pytanie:
Jednoczesny homoseksualizm wśród bliźniaków jednojajowych jest częstszy niż u dwujajowych. Jak to wyjaśnisz?


rafikiCk - 2009-01-03, 16:08
Może lepiej Ty mi pokaż tę regułę, czyli coś, co nie jest dziełem człowieka ani zwierzęcia, a jednak są dowody, że zostało przez kogoś zaprojektowane.


?! Oj logik z Ciebie jak z koziej d... traba Regula jest ze zeby cos materialnego powstalo musi zostac przez kogos(czlowieka) wymyslone i stworzone. Pamietasz krzeslo , stol , telewizor itd ? To nie ja mam udowodnic ze istnieje cos materialnego co nie zostalo zaprojektowane i stworzone przez czlowieka(czy zwierze) tylko Ty masz udowodnic (tzn. obalic przedstawiona przezemnie teze) i wykazac ze przeciez istnieje cos materialnego co powstalo samo tzn. nie wymagalo wczesniejszego zaprojektowania i nie wymagalo stworzenia. To jest Twoja tez wiec jej bron

No i?


No wlasnie no i ? Bo juz akurat tej kwestii mimo ze cofnalem sie do wczesniejszych postow nie lape.


falkonetti - 2009-01-03, 16:13
że tez wam się chce takie kobyły dłubać.[/u]


ninka - 2009-01-03, 16:37
....


wiklif - 2009-01-03, 16:55
ninka napisała:
I tak, analizujac multifaktorialna etiopatogeneze powstawania wszystkich typow schizofreni , oblicza sie, ze Konkordanzrate



Jak to czytałem to przypomniała mi się lekcja biologii z liceum gdzie nauczycielka postawiła lufę koledze bo nie wiedział co to jest oksydacyjna dekarboksylacja kwasu dezyksorybonukleinowego


falkonetti - 2009-01-03, 17:35
No to doprawdy ciekawe wnioski wyciągasz.
Przy współudziale 40-60% jest determinacja genetyczna a przy 52% juz nie.
Strendż.
Ale rozumiem - o schizofrenii można mówić jako o zaburzeniu a w przypadku homoseksualizmu trzeba być poprawnym politycznie i nazywać go "skłonnością".

[ Dodano: 2009-01-03, 17:39 ]


ninka - 2009-01-03, 17:42
ak to czytałem to przypomniała mi się lekcja biologii z liceum gdzie nauczycielka postawiła lufę koledze bo nie wiedział co to jest oksydacyjna dekarboksylacja kwasu dezyksorybonukleinowego



A ja mialam nauczycielke od jezyka francuskiego, ktora uwielbialam robic " w jajo "
Czasami wstawalam podczas trwania lekcji i oznajmialam wszem , wobec i gromkim glosem- Pani Psor, z kolega Andrzejem musimy isc po Aparat Golgiego!
" PaniPsor " oczeta niewinne wznosila do nieba i pytala- a to takie duze ze az we dwoje musicie po to isc ?
- Tak- mowilam- wielkie takie, taki projektor))

Czepiasz sie mnie Falkonetti... mowie ze nie ma 100% zgodnosci, pewnosci genetycznej ani w przypadku sklonnosci seksualnych ani w przypadku ewidentnych chorob psychicznych. I tyle


falkonetti - 2009-01-03, 18:56
[ Dodano: 2009-01-03, 18:59 ]


ninka - 2009-01-03, 19:01
Jezusie ! zaraz Go ....zmumifikuje !
Wyciagne ci mozg patyczakiem ! Bo po co ci on? ! Po co ci Rex Cotrex , jak nic nie kumasz !


falkonetti - 2009-01-03, 19:04
Dobra - a teraz na spokojnie przeczytaj posta - bom dopiero edycyji dokonał i się nie gorączkuj dziecino.


ninka - 2009-01-03, 19:04
No bo nie tylko geny!
Nie rozumiesz ???
W powstawaniu chorob udzial genow jest olbrzymi ! np. w takiej Chorea Huntington, rozstrzygajacy, ale przeciez nie we wszystkich chorobach.


falkonetti - 2009-01-03, 19:09
A gdzim napisał, że tylko?
Ty zaś twierdziłaś, kilka postów wcześniej że z genami homoseksualizm nic wspólnego nie ma - stąd moje czepialstwo.
Ale widzę, ze zdanie zmieniłaś.


ninka - 2009-01-03, 19:15
istnienie homoseksualnej mutacji genetycznej



TEGO NIE ZNAM !!!

natomiast badania na przykladzie blizniat jedno-dwujajowych oraz rodzenstwie sa mi znane !! Pisze, tylko, ze nie znam czegos takiego jak gen homoseks.
Panial ?


falkonetti - 2009-01-03, 20:08


ninka - 2009-01-03, 20:39
Ty to robisz specjalnie.
Przejrzalam Twoja gre Stierlietz!
Chcesz, zebym wlazla na palme. Nic z tego !

Tak jak genów odpowiedzialnych za inne choroby zreszta


Z tym, ze nie napewno:) Nie po to odczytano genotyp, zeby nic z niego nie zrozumiec. Niedlugo zniknie Parkinson, czy Alcek...co nie znaczy , ze nie pojawi sie inna cholera! Biorac pod uwage nasza immunologiczna slabowatosc.


Michał Domański - 2009-01-03, 20:51
Regula jest ze zeby cos materialnego powstalo musi zostac przez kogos(czlowieka) wymyslone i stworzone.


Ergo Ziemia została zaprojektowana i ulepiona przez ludzi. Genialna logika.


Kropek76 - 2009-01-04, 15:44
Nikt tego genu nie zna.



Nagroda Nobla dla Falkonettiego! Za odkrycie genu homoseksualnego. Nikt go nie zna, tylko on jeden!


falkonetti - 2009-01-04, 18:49
He he.
Nagroda Nobla dla Kropka za nadanie logice nowego znaczenia.
Plus specjalna nagroda Admina za nabijanie postów.

1
Typy GrzechuTG
Witaj na forum phpBB modified by Przemo
A może cosik w Poznaniu he?
Reklama Bartoszewskiego
Jest człowiek znajdzie sie taśma na niego
Ziobro pokonany?
Żużlowe typy by Don Camillo 69
Banda szajbusów!
Jak Ją do siebie przekonać??
Wakacje z Jacem :)
Zbiór postów z grup dyskusyjnych , Indeks
Linki,